Poszukiwani pasjonaci i instruktorzy survivalu do wakacyjnej pracy! Szczegóły tutaj
Strona główna » Książki survivalowe » Recenzja: Rozbitek siedemdziesiąt sześć dni samotnie na morzu

Recenzja: Rozbitek siedemdziesiąt sześć dni samotnie na morzu

Tytuł: Rozbitek siedemdziesiąt sześć dni samotnie na morzu
Autor: Steven Callahan
Wydawnictwo: Bezdroża
Liczba stron: 222

gwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdkagwiazdka
Ocena: 11/10

Niesamowita, trzymająca w napięciu, otwierająca oczy, zmuszająca do refleksji – tak w skrócie, można opisać tę książkę. Autor opisuje przygodę swojego życia, kiedy podczas samotnego rejsu na Karaiby, jego łódź zostaje uszkodzona, a autor ląduje na tratwie ratunkowej.

Na początku nie wie że przyjdzie mu się zmagać z ogromnym bólem i zmęczeniem przez prawie 2,5 miesiąca. Książka jest zarówno majstersztykiem pisarskim, jak również głęboką refleksją nad sensem i tajemnicą istnienia. Czytając tę książkę, autor zmusza czytelnika do refleksji nad złożonością świata, oraz nad siłą ludzkiej woli przeżycia. Nie wiem jakich słów użyć, ponieważ obawiam się, że nie potrafię stworzyć tak kwiecistych zdań, które oddadzą cały majestat książki.Pozycja idealna dla każdego człowieka!

O czym jest ta książka?
Steven Callahan, projektant łodzi, konstruktor, żeglarz. Od najmłodszych lat związanych z żeglowaniem i pokonywaniu trudności. Wychowywany by sobie radzić i przeżyć wszystko. Staje przed największym wyzwaniem w swoim życiu na 76 dni trafia do piekła. Piekła które nie jest głęboko pod ziemią, lecz daleko na środku oceanu. Piekła w którym to nie ogień parzy ciało, lecz sól która odrywa każdego strupa i wpycha się do każdej rany. Nie to nie jest piekło, w piekle tylko się cierpi. Na środku oceanu, łowi się ryby, zbiera się wodę, znosi ataki ryb, odgania rekiny, łata każdą dziurę, znosi upały, przetrzymuje sztormy, wylewa się wodę, powiadamia się statki, które Cię nie widzą i oczywiście się pije – nie więcej niż 200 ml wody dziennie. Wielkie męstwo, odwaga i wola przeżycia autora jest godne podziwu i naśladowania.O czym jeszcze jest ta książka?
Oprócz opisywania swoich przygód, metod rozwiązywania problemów etc, autor pokazuje jeszcze drugą stronę tej sytuacji. Stronę duchową całej sytuacji, stronę gdzie serce bierze górę nad rozumem, a naukowcy w białych kitlach przecząco kiwają głowami.

Podsumowanie
Dla mnie jest to pozycja określana mianem „must-have”, po prostu musisz ją mieć, musisz ją przeczytać i przynajmniej raz w życiu musisz zacytować jej fragment.

Komar gryzący człowieka

Dlaczego komary mnie gryzą?

Większość osób uważa, że komary gryzą nas dlatego, że są głodne – nie jest to do końca prawda. Samica komara potrzebuje naszej krwi do…

Zobacz tekst

Czy polscy żołnierze będą trenować na żywych zwierzętach?

Jak ma przebiegać takie szkolenie? Odpowiednio znieczulonej i nieświadomej świni przecina się tętnice, a żołnierz musi ją uratować i dokonać szybkiego…

Zobacz tekst
kleszcz

Kleszcze – wszystko co musisz wiedzieć

Kleszcz, zazwyczaj zaczyna wędrówkę po naszym ciele od stóp i wspina się coraz wyżej szukając dogodnego miejsca na wkłucie. Tutaj bardzo wiele…

Zobacz tekst

Co pić w terenie – yerba mate

Powszechnie yerbę nazywa się lepszą wersją kawy. Pobudza równie dobrze – a niektórzy twierdzą że nawet lepiej – od kawy, a do tego nie podrażnia…

Zobacz tekst

Czym różni się kompas od busoli

W języku polskim występuje słowo kompas oraz busola, a nazw tych często używa się naprzemiennie, co jest dużym błędem. W tym artykule wyjaśnimy…

Zobacz tekst